Trail stuff Sprzęt Tests

(Polski) Marin Pine Mountain 1 – Rower przygodowy

Marin Pine Mountain 1
Marin Pine Mountain 1

Sorry, this entry is only available in Polish.

komentarzy

  • Dzięki za artykuł, przeważył szalę zakupową i była to świetna decyzja. Marin daje radę, wygląda rasowo i wjeżdża wszędzie, aż do przesady bo czasem brakuje prześwitu pod pedałami albo woda zalewa buty. Czysta radość odkrywania terenu.
    Pozdrawiam

  • Szkoda, że tak z tymi piastami zrobili. Rozważałem ten rower a tak muszę mój wzrok skierować w innym kierunku. Nie wierzę w QR. Jestem ciężkim facetem, z ciężką noga i wiem, że niestety sztywne osie przelotowe są zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Wiem bo w jednym rowerze mam QR a w drugiem już nowy standard.
    Poza tym no właśnie – skazani jesteśmy na jedne piasty i koła od Marina. Nie włożymy nic nowego, nic lepszego. A co w przypadku poważnej awarii gdzieś w trasie, daleko od domu? Nic nie zrobimy… nie dopasujemy żadnej części, nie pożyczymy od nikogo koła. A Szkoda, bo rower wydaje się świetny.

    • Masz rację, nie przemawiają do mnie żadne argumenty, którymi Marin próbuje bronić swojej koncepcji. Mnie przekonała koncepcja tego roweru, wydawał się niemal ideałem. Przyznam szczerze, że przy zakupie zupełnie nie zwróciłem uwagi na te piasty. Tak czy inaczej – nie żałuję. Jest to kombinacja ale wydaje mi się, że opanowałem sytuację. Wielka szkoda, że ta rama nie jest na pełnej osi. Kto wie, może zdecydują się w jakiejś kolejnej edycji. Również jestem heavy-riderem na szczęście póki co zastosowane modyfikacje się sprawdzają a na dodatek opierają się o dostępne na rynku piasty więc w razie problemu nie powinno być tak źle. Podsumowując – wolałbym sztywne osie, strasznie się “użerałem” z tym dodatkowym kompletem kół ale ostatecznie już zdążyłem o tym zapomnieć i jestem nadal bardzo zadowolony z zakupu. Rower nadaje się w teren, w góry, w trasę i na co dzień a o to mi chodziło.

      • Prawdę mówiąc to ja nie wiedziałem, że tam jest taki patent. Nie zwróciłem uwagi. A że planuje takiego ścieżkowca za dwa lata mniej więcej to tematu nie drążyłem aż tak bardzo. Miałem po prosty tego Marina na mojej liście 🙂 Z tymi osiami to jest jeszcze tak. W swoim góralu dowaliłem już stare koła. Szprychy pękają, trudno to wszystko naprostować, w serwisie mówią, że piasty już niebawem będą do wymiany. Części do tych piast od Treka nie ma. Generalnie najlepiej kupić nowe koła – tym bardziej, że od razu zrobił bym je pod bezdętkę. I owszem, są fajne okazje na allegro – czy to z demontażu z nowego roweru czy jakieś wygrane w konkursie, maratonie. Są też fajne komplety w sklepach na wyprzedażach i…. wszystko co fajne jest już pod sztywne osie. Pod QRy są tylko najtańsze koła – czyli nic bym sobie specjalnie nie polepszył. Owszem, można złożyć sobie koła na jakiś dobrych uniwersalnych piastach i zastosować adaptery ale wtedy koszty rosną. Nie ma sensu wchodzić dzisiaj w standardy, które schodzą z rynku. Myślę, że Marin wsłucha się w głosy krytyki i zrobi to jak trzeba. Fajnie by było bo rower wydaje się być idealny dla mnie 🙂

  • Witam, szukałem rozwiązania do tych piast i trafiłem na Twoj post. Jaką piaste zastosowałeś, bo widzę tam chyba koła 29” ? Osobiście pomyślałem o pieście na sztywną oś + adapter osi. Ale nie widzę nigdzie takiego adaptera.

    • Adamie, przejrzyj proszę pozostałe komentarze bo sporo już o tym było. Z uwagi na spore zainteresowanie tematem niebawem postaram się też przygotować osobny wpis na temat konwersji Pine Mountain z 27,5+ na 29″.

Kliknij żeby dodać post

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.