fbpx
Na szlaku

Wszystko zaczyna się od…

Send to Kindle

Tak naprawdę wszystko zaczyna się od jakiejś dziwnej iskierki. To nie musi być nic wielkiego, wystarczy jedno zdjęcie, jedno zdanie czy myśl w głowie. Tą pierwszą iskierką w mojej głowie był rzeczownik własny „Zamość”. Kiedy już pojawi się pierwsza iskierka możliwości są dwie: po chwili istnienia spokojnie gaśnie lub (tak jak w tym przypadku) padają one na podatny grunt i pojawiają się kolejne iskry. Mój „Zamość” wywołał „wschód”, „granica” by po chwili zapłonął w mojej głowie pomysł:

„Wschodnia granica Polski od Zamościa do Suwałk”.

Już od dawna w mojej głowie tliły się zalążki tego planu. Teraz już postanowione. Wyprawę planujemy na połowę czerwca tego roku. Trasa prowadzić ma blisko wschodniej granicy kraju. Początek w Zamościu a koniec w Suwałkach (przy czym planujemy jeszcze objazd Suwalszczyzny). Trasę pokonamy oczywiście rowerami (poza jednym odcinkiem ale do tego jeszcze dojdziemy) nocując głównie pod namiotem czy w hamaku. Założenie takie jak zwykle – poznać poznać przyrodę, ludzi, kuchnię, historię i tradycje regionu. W planie także robienie zdjęć i filmów.

Najbliższy czas będzie czasem planowania i przygotowań a przede wszystkim wyczekiwania kiedy wreszcie nadejdzie czas żeby ruszyć na szlak. Postaram się raz po raz pokazać efekty przygotowań.

Send to Kindle

komentarzy

  • Hej, super pomysł z przejechaniem wschodniej granicy! Urodziłem się na Podlasiu i spędziłem tam 19 lat mojego życia. Teraz, po kilku latach mieszkania w Warszawie, zaczynam mocno tęsknić i też w tym roku planuje odwiedzić rodzinne strony. Polecam rejon Wzgórz Sokólskich, okolice Kruszynian, Bohoniki, Kuźnicę i jej okolice, malownicze wioseczki jak Kowale czy Saczkowce. No po prostu bomba! 🙂
    I nocleg w tych okolicach w oryginalnych mongolskich jurtach: https://www.facebook.com/naszlakujurtpogranicza/
    Powodzenia!

    • Drogi Boro!

      Dla nas – mieszkańców Wielkopolski to bardzo odległa, pociągająca egzotyką kraina. Bardzo dziękuję za sugestie, naniesiemy wszystko na mapę i zobaczymy jak się nasza trasa ułoży. Nocleg wygląda ciekawie i kto wie, może i tam zawitamy. Chętnie przenocowałbym w takiej jurcie. Jeśli wystarczy prądu i sił będziemy starali się relacjonować wszystko z trasy a jeśli nie – teksty będą się pojawiały po wyprawie. Proszę nas odwiedzać!

  • miałem na myśli oczywiście, że odwiedzić oczywiście na rowerze i na nieco dłużej niż weekendowa wizyta u Rodziców 🙂

Kliknij żeby dodać post

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.