Na szlaku Sprzęt

Gotowanie na biwaku – kuchnia polowa – zestaw maxi

O tym w jaki sposób dobieramy sprzęt pisałem już w tekście “Lekkie i Małe” więc zachęcam do zapoznania się z nim zanim spojrzycie na naszą kuchnię polową. Nie chciałbym się powtarzać żeby pojawiły się się tu zaraz teksty, że przecież wystarczy kubek, nóż i krzesiwo żeby gotowanie na biwaku uznać za temat zamknięty.

Co prawda na wyjazdach nie przygotowujemy wystawnych kolacji ale używamy dość rozbudowanego zestawu. Lubimy dobrą kawę, jajecznicę o poranku i choć często zdarza się nam smakować lokalnej kuchni przygotowujemy czasem jakiś makaron albo jakieś szybkie danie, przeważnie jednogarnkowe. Tak czy inaczej dla 2 osób to bardzo luksusowy zestaw. Parametry transportowe: waga max 2 kg, wymiary po spakowaniu 28 x 20 x 7 cm.


Terenowy zestaw kuchenny wszystkie elementy

1. Etui na naczynia, 2. Patelnia, 3. Uchwyt do patelni, 4. Kubki, 5. Przyprawy, 6. Kawa, 7. Filtry do drippera, 8. Driper do kawy, 9. Oliwa, 10. Butelka na wodę, 11. Kartusz z gazem, 12. Palnik gazowy, 13. Garnek, 14. Miseczki, 15. Utensylia kuchenne, 16. Woreczki, 17. Pokrowiec.

  1. Etui na naczynia DIY by 500miles – uszyte na miarę przechowywanych w nim rzeczy.
  2. Patelnia – najtańsza blaszana patelnia z Pepco za 10 zł, zmodyfikowana metodą brute-force przez oderwanie fabrycznego uchwytu.. Patelnia nie jest idealna, nawet więcej – jest kiepska. Jej największe zalety to niska waga i cena. W zupełności wystarcza nam do przyrządzenia przepysznej jajecznicy o poranku (uwielbiam) czy podsmażenia mięsa lub innych produktów do większych produkcji kulinarnych.

    Przypala (jak widać) ale spełnia swoje zadanie. Palniki turystyczne mają bardzo silny, skoncentrowany płomień dlatego każda cienka patelnia (nie ważne z czego będzie) będzie miała tendencje do przypalania. Kluczem jest smażenie na maleńkim płomieniu.
  3. Uchwyt (lub chwytak) do naczyń turystycznych (nazwa fachowa: dziwka). Zastępuje oryginalną rączkę patelni.
  4. Kubki GSI Infinity Backpacker Mug – lubimy je bo są lekkie, mają szczelne pokrywki i neoprenowe wdzianko dzięki czemu dłużej utrzymują temperaturę napoju.
  5. Dwa przyprawniki GSI Salt & Pepper Shaker. W jednym zgodnie z nazwą sól i pieprz a w drugim czosnek granulowany i curry. Sprawdzony zestaw podstawowy, który jest chyba w stanie poprawić smak wszystkiego.
  6. Kawa a nawet więcej – dobra kawa! Picie kawy w terenie uważam za jedną z najwyższych przyjemności.
  7. Papierowe filtry do drippera.
  8. Drip firmy Ortlieb (tak, tych od sakw) – zastąpił używany przez nas wcześniej silikonowy GSI Collapsible Java Drip ponieważ jest lżejszy, mniejszy i mieści filtry. Poza tym robi dokładnie to samo – pyszną kawę.
  9. Plastikowa buteleczka z oliwą – bardzo przydatne, używamy do smażenia lub sałatek.
  10. GSI Glacier Stainless Steel DukJug 1L – żelazny zapas wody wożony w koszyku na bidon.
  11. Kartusz z gazem do kuchenki – najczęściej “dwusetka” chociaż na jednodniowe lub weekendowe wypady zdarza nam się pakować mniejszy.
  12. Palnik gazowy Optimus Crux Lite oraz zapalniczka (zawsze mamy przy sobie także krzesiwo). Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego palnika. Jest lekki i nigdy nas nie zawiódł. Łukasz Supergan napisał świetny tekst o lekkich palnikach gazowych i odsyłamy do tego tekstu jeśli ktoś zastanawia się co wybrać.
  13. Garnek składany Sea-to-Summit X-Pot w wersji 1,4L – pisaliśmy już o nim kiedyś tutaj, wtedy jeszcze nie mając z nim doświadczeń. Używamy już ponad rok i powoli zasługuje na oddzielny tekst.
    Gotowanie na biwaku to nie tylko gotowanie wody... choć najczęściej tak się zaczyna.
  14. Dwie składane silikonowe miseczki o pojemności 400 ml – mamy też do nich szczelne pokrywki ale zabieramy je ze sobą tylko wtedy kiedy przewozimy w nich jakieś przygotowane wcześniej w domu produkty lub potrawy.
  15. Utensylia kuchenne – mała plastikowa deseczka do krojenia, składane nóżki do butli z gazem oraz dwa Sporki LightMyFire. Aktualnie zrezygnowaliśmy z plastikowych sporków na rzecz tytanowych (dzięki za udane prezenty urodzinowe). Na zdjęciu wyraźnie widać dlaczego. W zestawie nie ma noży a to dlatego, że każdy z nas ma swój i wozi go przy sobie pod ręką.
  16. Kilka szczelnie zamykanych woreczków zip-bag i 2-3 worki na śmieci. Śmieci to ogromny problem, nie wyobrażam sobie pozostawienie po sobie czegokolwiek. Zupełnie nie potrafię zrozumieć a tym bardziej wytłumaczyć ludzi, którzy mają problem z zabraniem z powrotem tego co ze sobą przynieśli.
  17. Pokrowiec wentylowany Quechua – kiedyś kupiłem kilka takich w Decathlonie i używam ich do organizacji bagażu.

Pakowanie

Być może jest to duży zestaw za to bardzo pakowny. Przewozimy go jako dwa oddzielne pakunki. Pierwszy zawiera: garnek, patelnię i miseczki.

Garnek i miseczki są składane. Jedna miseczka mieści się w złożonym garnku a druga między garnkiem a patelnią. To wszystko wędruje do uszytego przeze mnie pokrowca na zamek błyskawiczny. W sytuacji ekstremalnej możemy nawet przewozić brudne naczynia.

Pozostałe elementy wędrują do pokrowca Quechua. Tutaj także wykorzystujemy metodę “jedno w drugie”.

Dodaj komentarz

Kliknij żeby dodać post